Jaglany Detoks

Jaglany Detoks

wpis w: Beauty, Life | 1

Nie lubię diet. Po prostu. Nie są dla mnie. Na słowo DIETA mój apetyt wzrasta do maximum. Mogłabym pożreć słonia. Nie myślę o niczym tylko o jedzeniu.  Nie lubię diet, bo lubię jeść.

Ale jakiś czas temu (czyt. po świątecznym obżarstwie) przestałam mieć ochotę na pewne rzeczy. Pieczywo nagle mogło dla mnie nie istnieć, podświadomie jadłam mniej słodyczy. Czułam jednak, że czegoś mi trzeba. I tak dzięki koleżance- dietetyczce trafiłam na książkę Marka Zremby „Jaglany Detoks”.

img_5137

Nie chce się za bardzo rozpisać, bo nikt tego nie przeczyta więc w dużym skrócie powiem o czym jest książka. Autor zachęca do przeprowadzenia 7 dniowego (lub dłuższego) detoksu opartego o autorskie przepisy. Podczas detoksu unikamy innych potraw, kawy, alkoholu, słodyczy, herbaty i wielu innych rzeczy. Po pierwsze „jaglany detoks” nie oznacza jedzenia samej kaszy jaglanej. Wręcz przeciwnie. Dania z książki są pyszne i niezwykle aromatyczne. Przepisy są skomponowane tak, żeby zachować odpowiedną równowagę kwasowo – zasadową. Celem detoksu jest właśnie odkwaszenie organizmu i oczyszczenie jelit. Oczywiście skutkiem ubocznym może być też schudnięcie.

img_5339

Cała książka to jednak nie tylko przepisy. Wiele mówi o właściwościach kaszy jaglanej, równowadze kwasowo-zasadowej,  o tym jak ważna jest choć minimalna aktywność fizyczna oraz o termicznych właściwościach pożywienia.

I po tej całej teorii mamy przepisy. Nie byle jakie. Ja jestem nimi oczarowana. Znacznie poszerzyły moje kulinarne horyzonty i pozwoliły odkryć nowe smaki. Uważam, że warto z nich skorzystać nawet jeśli ktoś nie ma najmniejszego zamiaru rozpoczynać detoksu, do czego jednak zachęcam.

img_5351

Do detoksu namówiłam również mamę i siostrę. Wszystkie jesteśmy po. Zleciało tak szybko, że zastanawiałam się nawet nad przedłużeniem go o kilka dni. Czuje się lżejsza, brzuch po detoksie jest całkiem płaski a do przepisów z książki wracam codziennie. Myślę, że mogę śmiało powiedzieć, że na stałe zagoszczą w moim jadłospisie.

img_5548

Przepisy są bezglutenowe, bezmleczne i w większości bezmięsne. Decydując się na detoks możemy wybrać opcję wegetariańską lub z rybą i drobiem. Ja wybrałam pierwszą opcję i to był chyba mój pierwszy w życiu tydzień bez mięsa. Dałam radę i nie było tak źle;)

img_5435

Nie będę tutaj streszczać książki, bo jak ktoś zechce spróbować detoksu, sam po nią sięgnie. Ale będę w najbliższych dniach dodawać najlepsze według mnie przepisy. Mam nadzieję, że może kogoś z Was zachęcę, bo ja nie żałuję.

 

Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterEmail this to someoneShare on Facebook14Share on Google+0

Jedna odpowiedz

  1. […] pochodzi z polecanej przeze mnie w tym poście ksiązaki Marka Zaremby „Jaglany […]

Zostaw Komentarz